Wczytywanie teraz

Kuryłowicz: Architekt, który projektował przyszłość

Kuryłowicz

Biurowce z epoki Lema – gotowe na erę sztucznej inteligencji

W architekturze, podobnie jak w literaturze science fiction, największą wartość mają wizje, które wyprzedzają swój czas. Stefan Kuryłowicz, jeden z najważniejszych polskich architektów przełomu XX i XXI wieku, należał do grona takich wizjonerów. Jego projekty można porównać z futurologicznymi światem Stanisława Lema – tworzył budynki, które w momencie powstania zachwycały nowoczesnością, a dziś, w erze AI i automatyzacji, okazują się wciąż aktualne.

Architektura wyprzedzająca czas

Kuryłowicz postrzegał architekturę szerzej niż tylko w kategoriach formy. Interesowały go procesy, rytm miasta i sposób, w jaki człowiek korzysta z przestrzeni. Jego biurowce z lat 90. i późniejszych nie były wyłącznie efektownymi dominantami, lecz elastycznymi maszynami do pracy.

Przykładem jest Prosta Tower, ukończona w 2010 roku. Dzięki konstrukcji wsporczej możliwe było swobodne aranżowanie pięter bez konieczności kosztownych przebudów. Dziś ta cecha pozwala z łatwością dostosowywać budynek do pracy hybrydowej, a jego infrastruktura płynnie współgra z systemami automatyki i zarządzania energią.

Formy jak stacje orbitalne

Fasady projektowane przez Kuryłowicza były czymś więcej niż dekoracją – stanowiły zapis funkcji i kontekstu. Ich geometria wynikała z warunków użytkowych i miejskich, podobnie jak u Lema forma statku kosmicznego podporządkowana była fizyce wszechświata.

Wolf Nullo Office to przykład takiej wizji. Wielowarstwowa fasada łącząca szkło, metal i kamień była rzadkością w latach 2006–2008. Dziś, w dobie troski o bilans energetyczny, ochronę przed smogiem i integrację systemów wentylacyjnych, okazuje się rozwiązaniem wyprzedzającym swój czas.

Budynki gotowe na AI

Obecnie sztuczna inteligencja w biurach służy m.in. do optymalizacji zużycia energii, zarządzania przestrzenią czy analizy wzorców pracy. Takie rozwiązania wymagają od budynków odpowiedniej infrastruktury. Zaskakujące jest to, że biurowce Kuryłowicza tę infrastrukturę już mają.

To tak, jakby Lem opisał robota, który powstanie dopiero za sto lat, a Kuryłowicz stworzył budynek, który dopiero teraz ujawnia pełnię swojego potencjału.

Przepaść wobec konkurencji

W latach 90. i na początku 2000. w Polsce powstawało wiele biurowców wzorowanych na zachodnich schematach – szklane kostki szybko się starzały zarówno estetycznie, jak i technologicznie. Na ich tle projekty Kuryłowicza wyróżniały się odważną koncepcją. Tam, gdzie inni kopiowali gotowe szablony, on budował przestrzenie z myślą o przyszłości.

Dziedzictwo wizjonera

Do dziś wiele budynków Kuryłowicza funkcjonuje bez konieczności gruntownych zmian. Ich trwałość wynika z uniwersalności i elastyczności koncepcji. Mogą służyć zarówno startupom, jak i globalnym korporacjom, zachowując przy tym komfort i wysoką jakość architektury.

Solaris z betonu i szkła

Twórczość Kuryłowicza to więcej niż estetyka i ergonomia. To futurystyczne myślenie o człowieku w zmieniającym się świecie – myślenie, które każe zestawiać jego projekty z literackimi wizjami Lema. Tam, gdzie Lem pisał o Solaris, Kuryłowicz wznosił jej materialny odpowiednik w centrum miasta.

Kuryłowicz był również architektem, który rozumiał rolę przestrzeni publicznej. Jego biurowce nigdy nie były zamkniętymi fortecami – zawsze projektował je w taki sposób, aby wpisywały się w tkankę miejską. Otwierał partery na ulice, dodawał elementy zieleni, a w późniejszych projektach myślał o tarasach i przestrzeniach wspólnych dla pracowników. Było to podejście nowatorskie w Polsce, gdzie wiele biurowców wciąż traktowało przestrzeń jako wyłącznie komercyjny produkt.

Warto też zauważyć, że jego wizjonerstwo nie dotyczyło wyłącznie biur. Kuryłowicz projektował również budynki mieszkaniowe i użyteczności publicznej, w których powtarzał te same zasady: elastyczność, otwartość, dbałość o komfort człowieka. Dzięki temu jego styl można określić jako konsekwentnie „futurologiczny” – nastawiony na długowieczność i zdolność adaptacji.

Dziedzictwo Kuryłowicza to nie tylko konkretne realizacje, ale też szkoła myślenia o architekturze. Wielu młodych architektów, którzy dziś projektują nowoczesne biurowce i przestrzenie coworkingowe, odwołuje się do jego dorobku. To właśnie dzięki niemu w Polsce zaczęto poważniej traktować architekturę jako narzędzie kształtowania przyszłości, a nie wyłącznie jako reakcję na doraźne potrzeby rynku.

To też może Cię zainteresować:

Źródło: Biurowiec Prosta Tower

Share this content:

Jeden komentarz

Możliwość komentowania została wyłączona.